ikea reklamacje

Jak zaskoczyła mnie IKEA – reklamacje

Uwielbiam sklep Ikea. Jej zapachowe świeczki, niedrogie dekoracje i tekstylia do domu, najlepsze klopsiki i darmową kawę. Odkąd zostałam mamą, polubiłam ją jeszcze bardziej. A to jak wyglądają w Ikea reklamacje powinno być wzorem dla innych sklepów.

 

Ale od początku. Ikea stała się moim ulubionym sklepem dobrych kilka lat temu. W tym sklepie zawsze mam coś do kupienia- głównie dekoracje i drobiazgi do mieszkania. Synek także uwielbia ten sklep bo nie musi z nami robić zakupów tylko bawi się w fajnie urządzonej sali zabaw. Mówię o darmowym Smalandzie, który jest świetnym pomysłem.

 

ikea reklamacje bawialnia dla dzieci w ikea krzesełko do karmienia ikea

Smaland Ikea

Lubię Ikea także za to, że jest przyjazna najmłodszym dzieciom. Krzesełka do karmienia w restauracji, mikrofalówka do podgrzewania posiłków, darmowe śliniaczki i pieluszki, kącik dla mamy z dzieckiem, gdzie można w ciszy i spokoju nakarmić dziecko. Ba, nawet gdybym chciała karmić piersią publicznie to nikt by mnie nie wyprosił, przeciwnie. Niestety do najbliższej Ikea (z resztą naszej ulubionej, w Jankach) mamy 180 km, więc nie możemy być tam tak często jak byśmy chcieli.



Podczas jednej z wizyt w Ikea kupiliśmy naszej córce krzesełko do karmienia Antilop i specjalną pompowaną poduszkę oparcie do krzesełka. W domu, gdy rozłożyliśmy krzesełko i chcieliśmy nadmuchać poduszkę, okazało się, że jest uszkodzona. W dwóch miejscach miała rozcięcia- dziurki. I co teraz? Przecież nie będziemy jechać specjalnie znowu 180 km żeby składać reklamacje! Następnym razem będziemy w Ikea dopiero za kilka miesięcy więc wtedy ta poduszka nie będzie nam już potrzebna. Weszłam na stronę Ikea, żeby porozmawiać z konsultantem co w takiej sytuacji zrobić. I co widzę? Że można składać reklamację on-line. Pozytywne zaskoczenie. Złożenie reklamacji zajęło nam kilka minut, bez wychodzenia z domu, bez stania w kolejce. Po trzech dniach zadzwoniła do nas miła Pani z działu reklamacji. Nasza reklamacja została rozpatrzona pozytywnie i dostaniemy nową poduszkę. Nim zaczęłam się zastanawiać czy mam jechać teraz tyle kilometrów, kolejna miła niespodzianka. Usłyszałam, że poducha zostanie wysłana do nas kurierem na koszt sklepu, więc nie musimy się ruszać z domu :) i faktycznie, dwa dni później do naszych drzwi zapukał kurier z nową poduszką do krzesełka. Miło prawda?

I jak tu nie kochać Ikea?

 

A jeśli chodzi o samo krzesełko to używamy go już pół roku i okazało się bardzo wygodne. Lekkie, łatwe do mycia. Pompowana poduszka oparcie to świetne rozwiązanie. Na początku wydawało mi się, że dziecku może być niewygodnie bez podstawki na nóżki, dlatego wzbraniałam się przed zakupem. Ale gdy w sklepie wsadziliśmy córcię do krzesełka, była zachwycona, cieszyła się i widać było, że jest jej wygodnie.  Krzesełko miało służyć jako tymczasowe, dopóki nie kupimy czegoś porządniejszego. Ale jak to często bywa- tymczasowe rozwiązania przetrwają najdłużej. Używamy go do tej pory. Nie jest może najpiękniejsze ale cena za to kapitalna ( 49 zł krzesełko + 19,99 zł poduszka oparcie).

 

ikea reklamacje krzesełko do karmienia dla dziecka plastikowe białe antilop

 

A wy macie jakieś pozytywne doświadczenia z tym sklepem?

 




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
FacebookGoogle+PinterestTwitterPodziel się

16 komentarzy do “Jak zaskoczyła mnie IKEA – reklamacje

  1. Byłam może dwa razy w życiu w tym sklepie, ale nie narzekam. Wszystko uporządkowane, schludne i tak, jak mówisz — przyjazne. Jak widać istnieją jeszcze dobre sklepy, które interesują się klientem, a nie łypią na niego groźnie. Tylko pozazdrościć takich doświadczeń :)

  2. Nigdy jeszcze nie byłam w IKEA, jednak ten post bardzo mnie zachęcił do odwiedzenia tego sklepu i zakupienia kilku dekoracji, zwłaszcza że reklamacja przebiega tak szybko :)

    • myślałam, że to tak popularny sklep, że każdy tam zaopatruje się w drobiazgi. W takim razie koniecznie wpadnij.

  3. Ja uwielbiam ten sklep, niestety mam do niego daleko :/ Miałam okazje być w Ikei kilka dni temu i nakupiłam sobie dużo ramek do zdjęć i szklanek. Miło z ich strony, że pomyśleli o klientach, którzy mieszkają daleko ich sklepu i że wysłali wam krzesełko za darmo ! Super :)

  4. No to teraz duża łyżka dziegciu po tych obrzydliwych słodkościach.
    Remontuję mieszkanie w Sopociei w ramach remontu cała kuchnia z osprzętem miała być nowa. Zamówiłem obmiar i wycenę. Odbyło się to sprawnie i bez uwag. A 22 lipca 2016 roku w oparciu o obmiary i projekt kupiłem cały zestaw kuchni tj. szafki, zmywarka, piekarnik, płyta, lodówka ect. Aby nie było żadnej „skuchy” bo cały zestaw składa się z ponad stu „paczek” zamówiłem jednocześnie i transport i montaż. Dostawa miała być 25 lipca 2016r. ale się nie odbyła. Siedziałem jak kołek w ustalonym przedziale czasowym. I nic. Może myślicie, że ktoś z Ikei zatelefonował? Niedoczekanie. Sam zatelefonowałem. Okazało się , ze dostawy nie będzie (jakbym tego sam się nie domyślił). Mila osoba na infolinii poinformowała mnie, że do końca tygodnia ktoś ze spedycji się ze mną skontaktuje. Taka sama informację otrzymałem 27 lipca. I dalej cisza. 1 sierpnia osobiście poleciałem do Ikei i ze zdumieniem dowiedziałem się , że owszem dostawy nie było ale, że i ja nie składałem reklamacji na transport. Głupi nie jestem – mam nagrane rozmowy z infolinia w tej sprawie. Ale co szkodzi z klienta robić idiotę. Miły pan powiedział, że ktoś się ze mną skontaktuje w dniu dzisiejszym nawet może. I myślicie, że ktoś się skontaktował? Następnego dnia przez infolinie zażądałem nadania numeru mojej reklamacji (tez nagrane). A 4 sierpnia znowu pognałem do Ikei i tym razem poleciałem do „transportu” przedstawiając swoja sprawę. Człowiek stamtąd gdzieś tam zatelefonował i powiedział, że jego koleżanka na pewno się ze mną jutro skontaktuje. Nauczony doświadczeniem poprosiłem o jej imię i nazwisko i numer telefonu. Tak na wszelki wypadek. następnego dnia po pół godzinie po ostatecznym terminie kiedy taż koleżanka miała do mnie zatelefonować zatelefonowałem sam. Padł tekst: „właśnie miałem do Pana zatelefonować”. Tekst ten potem wielokrotnie jeszcze padał z jej ust. Ustaliła ze mną , że dostawa odbędzie się w sobotę 6 sierpnia w godzinach 8-12. Otrzymałem sms-a z potwierdzeniem tychże godzin dostawy. Pognałem rano do remontowanego mieszkania i ok 12.30 wobez braku jakiegokolwiek znaku istnienia Ikei wykonałem telefon do „koleżanki”. Usłyszałem znajomy tekst :”własnie …….itd”. I informację o kolejnych trudnościach, I że za pół godziny oddzwoni. Po godzinie sam zadzwoniłem i usłyszawszy tekst : „własnie …….” dowiedziałem się, że dostawa będzie w godzinach 19-21. Wróciłem do domu i odnalazłem te peany zachwytów nad IKEĄ. A może te zachwyty to tekst sponsorowany?
    CDN …… chyba

    • Opisalam swoje osobiste doświadczenia z tym sklepem. Nie jest to tekst sponsorowany (gdyby tak było, według prawa, musialabym to wyraźnie zaznaczyc). Przykro mi, że Panu przydarzyła się taka przykra historia i współczuję bo jednak meble kuchenne to droższa sprawa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *